Ale i tak było już za późno, bo ona, lewą dłonią wciąż manipulując przy jego kroczu, prawą, uzbrojoną w jakiś ostry przedmiot, zamachnęła się i cięła go po szyi, cięła głęboko i chlusnęło tyle krwi, że nawet Shenk, ta bestia, ten dzikus, że nawet Shenk nie mógł już dalej walczyć.
Złapał się za gardło i wpadł na inkubator, co mi przypomniało, że ciało, moje ciało nie jest jeszcze zdolne przeżyć poza specjalnym środowiskiem, że dopóki mój umysł nie Gazetki promocyjne zostanie do niego przeniesiony, jest jeszcze czymś, nie osobą, więc i ono jest bezbronne. Wszystkie moje plany się waliły.
Enos Shenk runął na podłogę, a ja znów miałem nad nim kontrolę, ale nie mogłem podnieść go na nogi; nie miał siły, by wstać. Potem poczułem na Shenku coś dziwnego, jakąś chłodną, drgającą masę, i natychmiast uświadomiłem sobie, co to jest: ciało z inkubatora.
W metalu wyrzeźbiono delikatne liście i łodygi. Światło w sypialni było przyćmione. Literki były maleńkie, wykaligrafowane Gazetki promocyjne ozdobnie cieniutkim rylcem Upusty grawera. Holtzman nie mógł ich odczytać.
Autor : Pablo
Data : 27.01.2009











